close

Internet

Tetris Effect – w nowego tetrisa zagramy również na PC

tetris effect na pc

Tetris Effect to kolejna odsłona tej kultowej gry. Do tej pory produkcja była dostępna na wyłączność na platformę Sony, teraz jednak pojawi się również na PC.

Tetris Effect miał premierę w listopadzie 2018 roku i był dostępny na wyłączność tylko dla posiadaczy PS4. Gra zebrała świetne recenzje Metacritic aż 89/100) i opinie od graczy (7,7/10).

Tetris Effect na PC

Wersja na PC ma posiadać kilka usprawnień w stosunku do konsolowego odpowiednika. Ponad to ma obsługiwać tryb VR, dzięki czemu na PC będziemy mogli odpalić Tetris Effect na goglach Oculus Rift i HTC Vive.

Tetris Effect na PC

Tetris Effect na PC, będzie najmocniejszą wersją gry, która może działać w rozdzielczości 4K i wyższej, w 200 klatkach na sekundę (lub więcej, przy wyłączonej synchronizacji pionowej i braku limitu) i obsługuje ekrany ultrapanoramiczne, a także inne elementy polepszające rozgrywkę oraz grafikę zarówno w 2D jak i w VR (w tym regulację ilości i wielkości cząstek, filtrowanie tekstur i wiele innych), które nie są obsługiwane na konsoli PlayStation 4.

Cena nowego Tetris Effect na PC

Gra Tetris Effect będzie kosztować 139 zł i będzie dostępna z poziomu sklepu Epic Games Store.
Premiera gry 23 lipca 2019 r. Obecnie trwa promocja i grę można nabyć za 111,20 zł w sklepie Epic Games.

premiera tetris effect na pc
tetris effect na pc

Tetris Effect zaoferuje możliwość gry na zwykłym monitorze lub w pełnym VR dzięki urządzeniom Oculus Rift lub HTC Vive z odpowiednimi kontrolerami (obsługiwane są standardowe gamepady, a także kontrolery Vive, Oculus Remote oraz Oculus Touch). W grze dostępnych będzie 30 zróżnicowanych poziomów z odrębnym stylem graficzny i muzyką. Gracz będzie mógł zatrzymać czas poprzez wejście do “Strefy”.

czytaj dalej

Aplikacja mobilna PKO Banku Polskiego i Ekstraklasy

Quiz piłkarski PKO Banku Polskiego i Ekstraklasy

PKO Bank Polski razem z Ekstraklasą wprowadzają nową formułę rywalizacji wśród piłkarskich kibiców.

W ramach oficjalnej aplikacji ligowej każdy użytkownik będzie mógł wziąć udział w quizie wiedzy o historii Ekstraklasy, zmaganiach polskich klubów w europejskich pucharach, najważniejszych meczach reprezentacji biało-czerwonych, czy Polakach występujących za granicą.

Quiz startuje 12 lipca 2019 roku, aby wziąć udział w rozgrywce należy pobrać aplikację Ekstraklasy #BliżejGry lub skorzystać ze specjalnie przygotowanej strony (pkograjmyrazem.pl), która jest synchronizowana z aplikacją.

Oficjalnym partnerem quizu rozgrywanego „na żywo” w aplikacji Ekstraklasy jest PKO Bank Polski. To pierwsza tego typu forma współzawodnictwa kibiców w Europie.

google play

app store

W pojedynku wiedzy będzie mógł uczestniczyć każdy, kto zdecyduje się podjąć wyzwanie, reprezentując wybrany przez siebie klub. Przystępując do quizu kibic będzie mógł wybrać, czy chce się zmierzyć z konkretną osobą czy też z losowo wybranym przeciwnikiem.

Na bazie wyników uzyskiwanych przez uczestników, stworzona zostanie ligowa tabela wiedzy o polskiej piłce, w której najlepsi będą klasyfikowani z podziałem na zawodników oraz kluby. Co miesiąc liderzy tabeli otrzymają zestawy wartościowych nagród związanych z ligą, ufundowanych przez PKO Bank Polski: karnety lub bilety na mecze, koszulki meczowe, repliki piłek i książki. Ponadto rankingi będą obejmowały najlepsze wyniki w rundzie i sezonie, za które także przewidziane są upominki.

Podstawowym sposobem rozgrywki w aplikacji jest rywalizacja użytkowników „na żywo” w systemie user vs user. Natomiast ogólnopolski pojedynek kibiców będzie formatem, w którym każdy z użytkowników, wygrywając pojedynki, zdobywa punkty dla swojego klubu – w ten sposób powstaje tabela ligowa, gdzie o pozycji klubu decyduje sumaryczna liczba punktów zdobytych przez jego kibiców. W kolejnych miesiącach aplikacja będzie rozwijana i powstaną w niej dodatkowe formaty współzawodnictwa.

czytaj dalej

ING i blinkee.city udostępniają skutery i hulajnogi elektryczne

ing blinkee skutery elektryczne

Dzięki współpracy ING Bank Śląski i blinkee.city na ulice polskich miast wyjadą skutery i hulajnogi elektryczne.

Elektryczne skutery i hulajnogi

Na początek do dyspozycji mieszkańców największych aglomeracji dostępnych będzie 620 skuterów, później dołączy do nich 200 hulajnóg. Na początek skutery dostępne są w: Katowicach, Warszawie, Trójmieście, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Lublinie i Bydgoszczy.

Wierzymy, że idea współdzielenia to naturalny kierunek i droga do budowy smart cities. Zgodnie z zapowiedzią ruszyliśmy z dystrybucją pojazdów elektrycznych w dużych aglomeracjach, gdzie smog oraz problemy komunikacyjne są największe. Rozmieściliśmy skutery w Katowicach, Warszawie, Trójmieście, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Lublinie i Bydgoszczy. W kolejnych tygodniach udostępnimy również 200 hulajnóg – powiedziała Joanna Erdman, Wiceprezes Zarządu ING Banku Śląskiego.

Nasze jednoślady realnie ułatwiają życie mieszkańcom wielkich miast. Dzięki nim przejazd przez zatłoczone ulice jest szybki, a co najważniejsze ekologiczny. Cieszymy się, że takie rozwiązania są coraz bardziej popularne i rośnie świadomość, że eko to nie tylko moda, ale przede wszystkim świadome podążanie za globalną potrzebą ochrony środowiska. Tylko w 2018 r. dzięki poruszaniu się na skuterach blinkee.city użytkownicy zaoszczędzili 661 ton dwutlenku węgla – dodał Paweł Maliszewski, współzałożyciel blinkee.city.

Aby wypożyczyć pojazd należy pobrać bezpłatną aplikację blinkee.city, dostępną w sklepach iOS i Android.

Baza pojazdów, udostępnionych przez ING i blinkee.city to:

Katowice: 100 skuterów
Warszawa: 200 skuterów
Trójmiasto: 70 skuterów
Kraków: 70 skuterów
Łódź: 50 skuterów
Poznań: 56 skuterów
Lublin: 39 skuterów
Bydgoszcz: 35 skuterów.

Standardowy koszt wypożyczenia pojazdów:

  • Skutery: 0,69 zł za minutę lub maksymalna opłata dzienna 89 zł;
  • Hulajnogi: opłata podstawowa 2,50zł + 0,49 zł za minutę.
czytaj dalej

Google ogranicza wyniki dla jednej domeny w SERPach

google serp

Google chce zwiększyć różnorodność domen na pierwszej stronie wyszukiwania przez limit maksymalnie dwóch wyników per domena. Zmiany nie są powiązane z ostatnio ogłoszoną aktualizacją, przynajmniej tak twierdzi Danny Sullivan.

Nie jest niczym nowym, że gigant z Mountain View nie lubi, gdy pierwsza strona SERPów jest “okupowana” przez jedną domenę i dąży do, jakby tego nie nazwać, pluralizmu. Ograniczenie do dwóch wyników na domenę ma ulepszyć jakość dostarczonych wyników. 


Ograniczenie nie obejmuje w 100% wyników wyszukiwania, mogą zdarzyć się przypadki, te które Google uzna za stosowne, w których limit nie zostanie zastosowany.
Subdomeny trafią do tego samego worka co domeny, czyli np. strona twoja-domena.pl i blog.twoja-domena.pl potraktują jako wyniki należące do jednej domeny. Wyjątkiem mają być platformy hostingowe jak wordpress.com.
Limit nie dotyczy tzw. featured snippets, czyli wynik zero dla danej frazy nie zabierze jednego miejsca w pierwszej dziesiątce SERPów dla Twojej domeny.
Duplikacja treści (eng. duplicate content) nie ma nic do tego, obostrzenie dotyczy wyłącznie kwestii domen.
Zmiana nie jest powiązana z ostatnio ogłoszoną aktualizacją algorytmu. Danny Sullivan w swoim wpisie na Twitterze tłumaczy, że wprowadzają zmiany codziennie, nawet kilka razy dziennie i tą konkretnie należy rozpatrywać oddzielnie od głównej aktualizacji algorytmu.
Ograniczenie funkcjonuje w wynikach wyszukiwania, ale wciąż jest w fazie poprawek. Niezawodni internauci podsyłają screeny z przykładami błędów do Dannego Sullivana.

czytaj dalej

Coca-Cola startuje z nową kampanią edukacyjną

coco cola green lab

Coca-Cola  rusza z nową kampanią edukacyjną, która ma uświadamiać, jak ważna jest segregacja, zbiórka i recykling opakowań plastikowych i zachęcać do podjęcia wspólnego wysiłku na rzecz ochrony naszej Planety.

W ramach inicjatywy konsumenci będą mogli m.in. skorzystać z nowej platformy Green Lab, gdzie będą mogli poszerzyć swoją wiedzę na tematy środowiskowe, znaleźć garść inspiracji, w tym infografiki bogate w praktyczne porady np. jak segregować odpady. Na stronie znajdą się również ciekawe wywiady oraz video, a także konkursy angażujące użytkowników do wprowadzenia pozytywnych zmian we własnym otoczeniu.

Tegoroczna edycja pod hasłem „Wszystkie ręce na pokład” to inauguracja długofalowej kampanii „11 kroków do Świata Bez Odpadów” zaplanowanej na najbliższe 11 lat. Ma to związek z globalną ambicją firmy World Without Waste (Świat Bez Odpadów), zakładającej, że  do 2030 roku Coca-Cola pomoże zebrać i poddać recyklingowi tyle butelek i puszek, ile trafia od firmy na rynek. Coca-Cola od kilku lat współpracuje
z gminami, ekspertami, organizacjami pozarządowymi i innymi firmami aby pomóc w rozwiązaniu problemu zanieczyszczenia środowiska odpadami opakowaniowymi. Teraz Coca-Cola chce zaprosić  do wspólnego działania także konsumentów z całej Polski.


Jesteśmy świadomi problemu zanieczyszczenia świata odpadami i nie jest on nam obojętny. Nie chcemy być jedynie częścią problemu, chcemy być też częścią rozwiązania. Dlatego wciąż podejmujemy działania, które pozwolą nam realizować naszą ambicję.  Jesteśmy przekonani, że u podstawy każdej trwałej zmiany leży edukacja – tak powstał pomysł na naszą nową kampanię edukacyjną skierowaną do konsumentów z całego kraju. Wierzymy, że jedynie dzięki wspólnym działaniom możemy łatwiej i szybciej osiągnąć cel, jakim jest świat bez odpadów – mówi Anna Solarek, dyrektor ds. komunikacji i kontaktów zewnętrznych w Coca Cola Poland Services.


Akcję „Wszystkie ręce na pokład!” wspierają Fundacja Coca-Cola
oraz Fundacja Nasza Ziemia, a także media wydawnictwa Ringier Axel Springer Polska. Akcja „Wszystkie ręce na pokład” jest skierowana do każdego.  Dobór zaproszonych do współpracy redakcji – Onet, Newsweek, Noizz, Fakt, Ofeminin, Business Insider – jest również szeroki. Nasze media docierają miesięcznie do ponad 21 mln realnych użytkowników. Wierzymy, że tak szeroki zasięg oraz charakter działań pomogą nam osiągnąć wymierny, realny efekt i zwiększyć świadomość odbiorców oraz ich podejście na bardziej ekologicznie świadome – mówi Ewa Schreiber, Head of Strategic Project Management z Ringier Axel Springer Polska.

(cocacola.com.pl)

czytaj dalej

Od 1 grudnia będzie można sprawdzić szybkość swojego internetu

Internet

Od początku grudnia Polacy będą mogli skorzystać z narzędzia do pomiaru internetu, które w razie różnic w szybkości łącza może posłużyć im do reklamacji i dochodzenia swoich roszczeń u operatora.

Narzędzie PRO Speed Test właśnie oficjalnie otrzymało certyfikat prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

We wrześniu uruchomiono testy darmowej aplikacji na komputery stacjonarne, która miała służyć do monitorowania jakości dostępu do internetu. Testy zakończyły się pomyślnie, a narzędzie otrzymało certyfikat prezesa UKE. Dzięki niemu konsumenci będą mogli za darmo sprawdzić jakość świadczonych im usług, co w razie nieprawidłowości ma być podstawą do reklamowania jakości usług.

Zgodnie z unijnym prawem dostawcy internetu w sieciach stacjonarnych są zobowiązani do podawania w umowach minimalnych, zwykle dostępnych i maksymalnych oferowanych prędkości transmisji danych. Jeżeli za pomocą certyfikowanego mechanizmu okaże się, że występują różnice między deklarowaną w umowie prędkością, a wynikiem pomiaru, klient będzie miał podstawę do reklamowania usług u operatora.

Jak podano na wczorajszej konferencji “przewaga mechanizmu certyfikowanego przez prezesa UKE nad dostępnymi w sieci narzędziami pomiarowymi polega na tym, że niezadowoleni konsumenci będą mogli na tej podstawie skutecznie dochodzić swoich roszczeń, ponieważ narzędzie spełnia wymogi przepisów unijnych”.

Publiczne testy poprzedzała weryfikacja mechanizmu przez zewnętrznego eksperta oraz 1,5 miesięczne testy wykonane przez dostawców usług dostępu do internetu. Wzięło w nich udział 230 przedsiębiorców. Finalnie w czwartek, w siedzibie Urzędu Komunikacji Elektronicznej zaprezentowano mechanizm działania narzędzia oraz pokazano, jak krok po kroku sprawdzić prędkość swojego łącza internetowego.

Zwiększenie konkurencyjności między operatorami

Aplikację przygotowała bezpłatnie firma V-Speed. W odróżnieniu od narzędzi, dostępnych do tej pory na rynku aplikacja PRO Speed Test ma również weryfikować, w jakich warunkach był realizowany pomiar. Sprawdza m.in. takie elementy jak obciążenie procesora, rodzaj karty sieciowej, obecność aktywnych łącz VPN, natężenie generowanego ruchu w tle, liczbę urządzeń w sieci domowej użytkownika.

Prezes UKE podkreślał podczas konferencji prasowej, że narzędzie przyczyni się przede wszystkim do zwiększenia konkurencyjności miedzy dostawcami, ponieważ klient będzie mógł kierować się nie tylko ceną i deklarowaną szybkością, ale i wiarygodnym pomiarem łącza.

Narzędzie jest dostępne pod adresem pro.speedtest.pl. Składa się z serwisu internetowego oraz aplikacji na komputery stacjonarne, aplikacji web i mobilnej (działa na systemach Android oraz iOS).

Jeśli przy użyciu certyfikowanego narzędzia UKE PRO Speed Test wykażemy, że nie dostajemy tego, co zostało zagwarantowane w umowie, będziemy mieć podstawę do skutecznego dochodzenia roszczeń wobec dostawcy.

Zasada ta nie dotyczy internetu mobilnego. Wynik pomiaru, uzyskany za pomocą aplikacji web oraz aplikacji mobilnej ma charakter czysto informacyjny, mogą tu co najwyżej być argumentem w rozmowach z operatorem, ale nie będą miały mocy urzędowej.

czytaj dalej

Łukasz Kłuskiewicz: z Fox Networks Group do Netflixa

Łukasz Kłuskiewicz

Od 1 grudnia br. Łukasz Kłuskiewicz obejmie stanowisko CE content acquisition managera w Netflixie i zajmie się lokalnymi produkcjami w Europie Środkowej. Wcześniej przez ponad 2 lata pracował w Fox Networks Group.

Do zadań Kłuskiewicza w Netflixie należy pozyskiwanie kontentu lokalnego w krajach Europy Środkowej, głównie w Polsce, Rumunii i na Węgrzech. Jako CE content acquisition manager zajmie się również współpracą z lokalnymi dostawcami treści, nadawcami, dystrybutorami i producentami.

Ostatnio od marca 2016 roku Łukasz Kłuskiewicz pracował w Fox Networks Group jako programming manager kanałów National Geographic, NatGeo Wild i NatGeo People. Odpowiadał za tworzenie i realizację lokalnej strategii programowej, lokalne zakupy programów dokumentalnych oraz koordynację ramówek.

W latach 2008-2016 Kłuskiewicz pracował w Telewizji Polskiej, m.in. w biurze koordynacji programowej. Od 2013 do 2016 roku jako kierownik redakcji filmu fabularnego i seriali TVP2 zajmował się zakupami filmowymi i serialowymi oraz produkcją seriali, m.in. „M jak miłość”, „Barwy szczęścia”, „Na dobre i na złe”, „Rodzinka.pl”, „Czas honoru” i „Głęboka woda”. Był także szefem kanału TVP Seriale.

Jest absolwentem filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

czytaj dalej

Dzisiaj premiera serialu “1983” od Netflixa

Netflix 1983 serial

Od 30 listopada na platformę Netflix trafił ośmioodcinkowy sezon serialu “1983”. To pierwsza polska produkcja oryginalna tego serwisu.

Serial wyreżyserowały Katarzyna Adamik, Olga Chajdas, Agnieszka Holland i Agnieszka Smoczyńska.

– To bardzo mądre kino, które skłania do refleksji – mówi nam Tomasz Włosok. – Jestem święcie przekonany, że serial zdobędzie serca wielu widzów na całym świecie – dodaje Krzysztof Wach.

Pierwszy polski serial Netfliksa “1983” debiutuje na Netfliksie w piątek 30 listopada. Ośmioodcinkową serię wyreżyserowały Katarzyna Adamik, Olga Chajdas, Agnieszka Holland i Agnieszka Smoczyńska. Pomysłodawcą i autorem scenariusza jest Joshua Long.

Serial „1983” to thriller konspiracyjny rozgrywający się w alternatywnej rzeczywistości w Polsce. Wskutek ataku terrorystycznego z 1983 roku Związek Radziecki nie upadł, a dwadzieścia lat później zimna wojna wciąż trwa w najlepsze.

Kajetan Skowron – student prawa z ideałami (Maciej Musiał) i Anatol Janow (Robert Więckiewicz) – skompromitowany oficer śledczy, w 2003 roku odkrywają spisek, który pozwolił utrzymać żelazną kurtynę i represyjne państwo policyjne w Polsce. Przywódcy reżimu wcielają w życie tajny plan obmyślony wspólnie z nieoczekiwanym przeciwnikiem jeszcze w latach 80. Spisek radykalnie odmieni kraj i losy świata.

Aktorzy o serialu “1983”

Jedną z drugoplanowych ról odgrywa w “1983” Tomasz Włosok.

– W serialu gram postać Suchoparskiego, prawej ręki Anatola. Mój bohater cały czas stoi przy nim i próbuje mu pomóc. Cała moja rola polega na wewnętrznej walce między wiarą w system a brutalną rzeczywistością. Koniec końców muszę dokonać wyboru – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl aktor.

Z kolei Krzysztof Wach, wcielający się z członka bojówki Lekka Brygada, Macieja Maca, o swojej postaci mówi:

– W tym serialu ściera się kilka stron. Jedną z nich jest podziemny ruch, który mogę scharakteryzować jako czysto partyzancki. Mój bohater działa w nim bardzo prężnie. To człowiek nie potrafiący pójść na kompromis – coś jest czarne, coś jest białe – mówi Wach.

Aktor dodaje, że w trakcie przygotowań do roli śledził podobne do “1983” dzieła.

– Szukałem w sobie ciemnej strony mocy, skupienia i oszczędności w wyrazie. To było moim głównym źródłem inspiracji. Szukałem ich również w podobnych produkcjach do “1983” – opowiada Krzysztof Wach.

Tomasz Włosok przyznaje, że przed rozpoczęciem prac na planie największą tremę czuł, wiedząc, że będzie grał z Robertem Więckiewiczem.

– Marzyłem ogromnie, by spotkać się z nim na planie. Tym bardziej byłem szczęśliwy, kiedy okazało się, że będę z nim grał większość scen – opowiada Włosok.

– W wyobraźni moja rola nie sprawiała mi trudności, ale narzuciłem samemu sobie wysoko poprzeczkę. Mój instynkt podpowiada mi, że jeśli zadanie wydaje się łatwe, to powinienem poczuć niepokój i tym bardziej się starać. Miałem takie sceny, które wymagały dużo fizycznej siły, przepracowania w sobie pewnej świadomości – wyjaśnia serialowy Suchoparski.

Najważniejsza w “1983” jest intryga

– “1983” to przede wszystkim thriller, kryminał. Czy polityczny? W dużej mierze tak. Najważniejsza i najciekawsza jest jednak intryga popychająca fabułę do przodu – ocenia serial Tomasz Włosok.

Wtóruje mu Krzysztof Wach.

– Wydaje mi się, że ten serial jest na tyle pełny, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Jest tam trochę fikcyjnej, ale jednak historii. Nie brakuje intryg szpiegowskich. Scenariusz odwdzięczy się widzowi, który będzie go śledził bardzo skrupulatnie – mówi aktor grający Macieja Maca.

I wróży produkcji duży sukces:

– Jestem święcie przekonany, że serial zdobędzie serca wielu widzów na całym świecie – ocenia Wach.

Zdaniem Tomasza Włosoka, pierwszy polski serial Netfliksa zdobędzie wielu fanów.

– Serial będzie skierowany do wszystkich. Z jednej strony do widzów, którzy obejrzą go w weekend z rodziną, z drugiej na spokojnie można do niego przysiąść w pojedynkę. To bardzo mądre kino, które skłania do refleksji. Jest znakomicie zrobiony, co docenią mniej i bardziej wymagający widzowie – podsumowuje aktor.

czytaj dalej

Polscy użytkownicy Facebooka odwołają się od zablokowania wpisów i profili

Facebook

Ministerstwo Cyfryzacji zawarło z Facebookiem umowę przewidującą uruchomienie punktu kontaktowego dla polskich użytkowników serwisu.

Platforma ma pozwalać internautom na dodatkowe odwołanie się od decyzji Facebooka w wypadku usunięcia kont lub zamieszczonych na nich kontrowersyjnych treści, a wniosek ma zostać rozpatrzony w ciągu 72 godzin.

O zawarciu odpowiedniego porozumienia z Facebookiem poinformował podczas konferencji minister cyfryzacji Marek Zagórski w obecności Markusa Reinischa, wiceprezesa Facebooka ds. polityki publicznej w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Prace resortu związane z uruchomieniem punktu kontaktowego dla użytkowników Facebooka były prowadzone od kilku miesięcy. Teraz doszło do podpisania odpowiedniej umowy.

W założeniach zapowiadana platforma będzie służyć polskim użytkownikom Facebooka, których treści, konta lub profile zostały usunięte lub zablokowane. Dzięki usłudze będą oni mogli składać wnioski o przeprowadzenie dodatkowej kontroli czy blokada nastąpiła słusznie.

72 godziny na rozpatrzenie

Z punktu kontaktowego będzie można skorzystać jeśli usunięte treści, profile lub strony będą się mieścić w jednej z kategorii wymienionych w specjalnym formularzu opracowanym przez Ministerstwo Cyfryzacji. Minister Zagórski zaznaczył podczas konferencji że na razie współpraca i możliwości odwołania będą ograniczone do takich treści jak mowa nienawiści czy fake newsy.

Warunek drugi – użytkownik powinien się wcześniej odwołać do Facebooka od decyzji o usunięciu profilu czy treści, a Facebook odrzuci to odwołanie lub nie odpowie na nie w ciągu 72 godzin.

– Dzięki dobrej współpracy z polskim przedstawicielstwem Facebooka będziemy pierwszym krajem na świecie, którym takie rozwiązanie zacznie działać. Porozumienie, które podpisaliśmy wspiera ochronę wolności słowa w internecie, a użytkownicy portalu dostaną dzięki niemu de facto dodatkową instancję odwoławczą od blokad – wyjaśnia Zagórski.

Według planów po uruchomieniu punktu kontaktowego decyzję o przywróceniu treści, profilu lub strony Facebook podejmie w oparciu o własne standardy społeczności.

Portal deklaruje w porozumieniu, że usunięte treści, konta lub profile zostaną ponownie sprawdzone pod kątem zgodności ze standardami, a te, które w wyniku ponownego sprawdzenia zostaną uznane za zgodne z nimi, będą odblokowane. Według zapewnień w przypadku każdego otrzymanego w ten sposób wniosku Facebook zrobi wszystko, by przesłać do punktu kontaktowego uzasadnioną odpowiedź w ciągu 72 godzin od momentu jego otrzymania.

Formularz na stronie NASK

MC zapowiada, że planowany punkt kontaktowy zostanie uruchomiony w najbliższym czasie, w trakcie konferencji nie podano jednak dokładnych terminów. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Wirtualnemedia.pl zapowiedziane rozwiązanie jest na ostatnim etapie realizacji, a punkt kontaktowy powinien wystartować najpóźniej w styczniu 2019 r. Punkt kontaktowy ma być prowadzony przez NASK. Na dedykowanej stronie użytkownicy będą musieli wypełnić stosowny formularz i potwierdzić go za pomocą własnego profilu zaufanego. MC przyznaje, że oprócz Facebooka prowadzi obecnie rozmowy także z innymi największymi platformami społecznościowymi takimi jak Twitter oraz Google. W przyszłości punkt kontaktowy może zostać zatem rozbudowany o możliwość kontaktu z kolejnymi serwisami i aplikacjami social media.

Resort cyfryzacji zaprzecza jakoby za stworzeniem pierwszego punktu kontaktowego Facebooka w Polsce stał fakt, że w naszym kraju pojawia się wyjątkowo wiele agresywnych i hejterskich treści. Zaznacza jedynie, że polski oddział serwisu był w tej sprawie bardzo życzliwy i skłonny do współpracy w kwestii udostępnienia użytkownikom dodatkowych narzędzi w komunikacji z serwisem.

Wokół funkcjonowania Facebooka w Polsce pojawiały się w przeszłości kontrowersje związane z zamieszczanymi tam treściami. W listopadzie 2016 r. serwis zablokował konta organizacji prawicowych związane z Marszem Niepodległości, z kolei w kwietniu br. usunął treści promujące ONR oraz Narodowe Odrodzenie Polski. W kilku wypadkach po odwołaniach Facebook przywrócił w serwisie kontrowersyjne wpisy.

W III kwartale br. Facebook zanotował przychód na poziomie ponad 13,5 mld dol., a zysk netto wzrósł do ponad 5,1 mld. Liczba użytkowników odwiedzających co miesiąc społecznościowy portal to obecnie blisko 2,3 mld.

czytaj dalej

Orange rekrutuje do teamu od obsługi mediów społecznościowych

nowa ekipa orange

Orange Polska prowadzi konkurs, w ramach którego wyłoni dwóch członków zespołu odpowiedzialnego za obsługę marki w mediach społecznościowych.

Orange Polska na specjalnej stronie internetowej prowadzi konkurs pod hasłem „Nowa Ekipa”. W jego ramach zostaną wybrane dwie osoby do tzw. Ekipy Orange.

Będą odpowiadać za tworzenie treści i contentu zamieszczanych na profilach Orange w mediach społecznościowych.

Wybrane osoby zajmą się m.in. contentem, tworzeniem tekstów, relacjami z eventów. Za swoją pracę będą otrzymywać wynagrodzenie. Firma nie ujawnia jego wysokości.

Aby wziąć udział w konkursie należy przesłać na wskazany adres email wideo z prezentacją i uzasadnieniem, dlaczego akurat Orange ma wybrać właśnie autora wideo.

Zgłoszenia można nadsyłać do 12 grudnia. Lista zwycięzców zostanie ogłoszona w ciągu 10 dni od zakończenia konkursu. Działania w mediach społecznościowych są elementem platformy komunikacyjnej Orange Zbliża, która powstała dzięki współpracy marki z agencją Leo Burnett Warszawa.

W III kwartale 2018 r. Orange Polska zanotował niewielki spadek przychodów do poziomu 2,775 mld zł. Zysk netto spółki wzrósł do 91 mln zł, a liczba użytkowników przekroczyła 14,6 mln. O 84 proc. rok do roku zwiększyła się baza odbiorców usługi światłowodowego dostępu do internetu.

czytaj dalej